https://www.pexels.com/pl-pl/zdjecie/miasto-ulica-transport-publiczny-tramwaj-11789529/

Reklama tranzytowa dociera do zabieganych mieszkańców miast, ponieważ staje się częścią ich codziennych podróży. Nie przerywa nagle tego, co robi odbiorca. Zamiast tego porusza się razem z nim i pojawia się w czasie przejazdu, oczekiwania na przystanku lub spaceru. W miejskim pośpiechu konsumenci rzadko szukają świadomie nowych ofert. Częsty kontakt z reklamą umieszczoną na autobusach, tramwajach lub w ich wnętrzach sprawia jednak, że marka stopniowo zapisuje się w pamięci podczas drogi do pracy, szkoły, na uczelnię czy zakupy.
W czasie nadmiaru powiadomień i reklam internetowych profesjonalnie prowadzonareklama w komunikacji miejskiej od BE Media pokazuje, że autobus lub tramwaj może pełnić funkcję czegoś więcej niż środka transportu. Staje się ważnym miejscem kontaktu marki z odbiorcą i może budować zaufanie, zanim pasażer sięgnie po telefon. To forma reklamy powiązana z miejską infrastrukturą, która pojawia się w otoczeniu odbiorcy bez nachalnego przerywania jego zajęć.
Czym jest reklama tranzytowa i gdzie dociera?
Reklama tranzytowa, znana także jako transit advertising, to część reklamy zewnętrznej OOH i DOOH. Wykorzystuje środki transportu publicznego oraz miejsca związane z ich działaniem. Obejmuje duże oklejenia autobusów, tramwajów, trolejbusów i pociągów metra, a także reklamy wewnątrz pojazdów. Do tej grupy należą ekrany multimedialne, plakaty, ramki podsufitowe oraz nośniki na przystankach, dworcach i węzłach przesiadkowych.
Jej dużą zaletą jest szeroki zasięg przestrzenny. Zwykły billboard pozostaje w jednym miejscu, a pojazd z reklamą codziennie przejeżdża przez różne części miasta. Może pojawiać się na osiedlach mieszkaniowych, w dzielnicach biurowych, przy centrach handlowych i w rejonach zabytkowych. W takich miejscach tradycyjne reklamy często podlegają surowym ograniczeniom.
Dlaczego mobilny przekaz trafia do osób w ruchu?
Reklama na poruszającym się pojeździe przyciąga wzrok dzięki naturalnej reakcji człowieka na ruch. Mózg szybko zauważa obiekty, które zmieniają położenie w polu widzenia. Statyczny plakat przy codziennie mijanej drodze po pewnym czasie może przestać być zauważany. Jadący autobus lub tramwaj wyróżnia się natomiast na tle ulicy i łatwiej zwraca uwagę kierowców, pieszych oraz rowerzystów.
Osoby podróżujące znajdują się też w szczególnym stanie uwagi. Pasażer czekający na przystanku lub jadący pojazdem często szuka czegoś, na czym może skupić wzrok. Ciekawa, estetyczna albo zabawna reklama może urozmaicić monotonną podróż. Marka otrzymuje w ten sposób szansę na przekazanie swojej oferty bez walki o uwagę z wieloma kartami otwartymi w przeglądarce lub komunikatami w telefonie.
Jak krótki kontakt z reklamą buduje zapamiętywalność marki?
Kontakt z reklamą umieszczoną na zewnątrz pojazdu zwykle trwa od kilku do kilkunastu sekund. W praktyce liczy się jednak nie pojedynczy, długi kontakt, ale częste powtarzanie przekazu i jego wyrazista forma. Działa tu efekt czystej ekspozycji. Im częściej odbiorca mija pojazd z określoną identyfikacją, tym bardziej znajoma wydaje mu się marka. Z czasem znajomość może przełożyć się na większe zaufanie przy zakupie.
Spójny projekt, kontrastowe kolory, wyraźne logo i charakterystyczny motyw graficzny pomagają zapisać przekaz w pamięci. Przechodzień może nie odczytać całego hasła, ale zapamięta kolorystykę, kształt oraz nazwę firmy. Później łatwiej rozpozna produkt lub markę na półce sklepowej, w lokalu albo w internecie.
Dlaczego reklama w autobusach, tramwajach i metrze przyciąga marki?
Dla osób odpowiedzialnych za marketing i planowanie mediów komunikacja miejska jest atrakcyjnym kanałem dotarcia. Transport publiczny łączy szeroki zasięg z możliwością wyboru konkretnych rejonów miasta. Dzięki temu mogą korzystać z niego firmy handlowe, banki, marki farmaceutyczne, usługodawcy oraz instytucje miejskie.
Media cyfrowe są coraz bardziej podzielone na wiele kanałów, a dotarcie do osób w różnym wieku bywa kosztowne. Tabor miejski zapewnia dużą i powtarzalną liczbę kontaktów. Reklamy na ulicy nie można zablokować jednym kliknięciem, a widoczna obecność marki w mieście może wzmacniać jej pozycję i wiarygodność.
Duży zasięg w aglomeracjach i powtarzalna ekspozycja
Dane pokazują, że w polskich metropoliach większość mieszkańców, według niektórych analiz nawet 86% populacji, regularnie korzysta z transportu publicznego. Ponad połowa robi to każdego dnia. Jedna linia autobusowa przebiegająca przez różne części aglomeracji może więc wygenerować setki tysięcy kontaktów wzrokowych w ciągu tygodnia.
Miejski transport działa według powtarzalnego rytmu. Pasażerowie często jeżdżą tymi samymi trasami o podobnych porach, rano do pracy lub szkoły i po południu w drodze powrotnej. Reklamodawca zyskuje dzięki temu częsty kontakt z odbiorcami bez płacenia za każdą pojedynczą odsłonę. Ułatwia to budowanie zasięgu w ramach zaplanowanego budżetu.
Dotarcie do mieszkańców, turystów i osób dojeżdżających do pracy
Autobusy, tramwaje i metro łączą różne grupy społeczne. Korzystają z nich osoby pracujące, które chcą omijać korki, studenci, uczniowie oraz turyści. Jedna kampania może dzięki temu dotrzeć do odbiorców o różnym wieku, stylu życia i poziomie dochodów.
Linie podmiejskie i aglomeracyjne docierają także do osób codziennie przyjeżdżających do pracy z mniejszych miejscowości. Ta grupa ma zwykle stałe dochody i często robi zakupy w dużych miastach. Trudno dotrzeć do niej za pomocą stacjonarnego nośnika umieszczonego wyłącznie w śródmieściu. Reklama na pojeździe jadącym z przedmieść pozwala objąć ją kampanią w czasie codziennej podróży.
Reklama tranzytowa a budowanie lokalnego wizerunku marki
Marka obecna na miejskich pojazdach wydaje się bliższa lokalnej społeczności. Przestaje być firmą znaną wyłącznie z internetu, a zaczyna kojarzyć się z codziennym życiem miasta. Ma to duże znaczenie dla usług regionalnych, sieci handlowych oraz banków i innych instytucji finansowych.
Na odbiór kampanii wpływa także nowoczesny tabor. Coraz więcej miast korzysta z autobusów elektrycznych i wodorowych. Reklama umieszczona na cichym i bezemisyjnym pojeździe może kojarzyć się z troską o środowisko. Dla części odbiorców obecność marki w „zielonym” transporcie jest sygnałem, że firma zwraca uwagę na odpowiedzialny rozwój.
Jakie korzyści i ograniczenia ma reklama tranzytowa?
Planowanie reklamy w mieście wymaga oceny jej mocnych i słabszych stron. Reklama tranzytowa dobrze sprawdza się przy budowaniu znajomości marki i jej wizerunku, ale nie odpowiada na każde zadanie marketingowe. Ma też ograniczenia techniczne i czasowe, które trzeba uwzględnić już przy przygotowywaniu kampanii.
Znajomość tych ograniczeń pomaga ustawić realne cele. Nie każdy komunikat można przekazać na pojeździe mijającym odbiorcę z prędkością 40 km/h. Długie opisy i skomplikowane dane techniczne będą w takim miejscu mało skuteczne.
Korzyści: szeroki zasięg, częsty kontakt i obecność w codziennym otoczeniu
Jedną z największych zalet reklamy mobilnej jest jej obecność w wielu miejscach oraz naturalny charakter. Reklama na autobusie nie przerywa filmu, nie zasłania strony internetowej i nie pojawia się nagle na ekranie telefonu. Jest częścią otoczenia, które odbiorca i tak obserwuje podczas podróży lub poruszania się po mieście.
Duże znaczenie ma także rozmiar nośnika. Grafika na boku autobusu może zajmować powierzchnię podobną do klasycznej tablicy o wielkości 18 m². Pojazd może jednak w ciągu jednego dnia pojawić się w wielu dzielnicach. Dzięki temu koszt dotarcia do tysiąca osób może być korzystniejszy niż w przypadku nieruchomej tablicy.
Ograniczenia: krótki czas odbioru i brak pełnej kontroli nad uwagą
Największym ograniczeniem reklamy zewnętrznej jest krótki czas kontaktu z komunikatem. Kierowca mijający autobus lub pieszy przechodzący obok ma często tylko chwilę na odczytanie treści. Z tego powodu długie teksty i rozbudowane argumenty sprzedażowe zwykle się nie sprawdzają.
Reklamodawca nie kontroluje też wszystkich warunków, w których odbiorcy widzą nośnik. Deszcz, błoto pośniegowe, mocne słońce, korki oraz zmieniający się układ ulic mogą utrudniać dostrzeżenie części grafiki. Projekt powinien uwzględniać różne pory dnia i warunki pogodowe.
Ryzyko przeładowania komunikatu i błędnego wyboru trasy
Jednym z częstych błędów jest próba umieszczenia na autobusie całej oferty firmy, kilku numerów telefonu, adresu e-mail i listy oddziałów. Przy szybkim kontakcie taki projekt staje się nieczytelny. Odbiorca może nie zapamiętać żadnej informacji poza wrażeniem wizualnego chaosu.
Problemem może być także wybór niewłaściwej trasy. Pojazd z komunikatem skierowanym do klientów biznesowych nie przyniesie dobrych wyników, jeśli będzie jeździł głównie po terenach magazynowych i przemysłowych, z dala od wybranej grupy. Z tego powodu potrzebna jest współpraca z przewoźnikiem, dyspozytorami i agencją mającą dane o trasach oraz zasięgu poszczególnych linii.
Jakie formaty reklamy tranzytowej zwiększają kontakt z marką?
Współczesny transport publiczny oferuje wiele rodzajów nośników. Można wykorzystać je przy dużej kampanii wizerunkowej, premierze produktu albo przy lokalnej akcji informacyjnej dla pasażerów. Wybór formatu wpływa na to, jak długo odbiorca widzi reklamę i jak ją zapamiętuje.
Formaty tranzytowe dzielą się na reklamy widoczne na zewnątrz pojazdu oraz nośniki skierowane do osób znajdujących się w środku. Połączenie obu form może stworzyć spójną kampanię, która towarzyszy odbiorcy przed wejściem do pojazdu, podczas przejazdu i po wyjściu na przystanku. Przykłady takich rozwiązań można znaleźć w ofercieBeMedia.
Oklejanie autobusów i tramwajów: pełna oraz częściowa ekspozycja
Jednym z najbardziej efektownych formatów jest Full Wrap, czyli pełne oklejenie pojazdu, także z wykorzystaniem szyb. Stosuje się do tego specjalne folie okienne typu One Way Vision. Tak oznakowany autobus lub tramwaj wyróżnia się na ulicy, przyciąga uwagę i może stać się tłem zdjęć publikowanych w mediach społecznościowych.
Przy mniejszym budżecie można wybrać oklejenie częściowe, na przykład Full Back, obejmujące całą tylną część pojazdu, albo Half Back. Tył autobusu jest dobrze widoczny dla kierowców stojących w korkach oraz osób jadących za nim. Odbiorca może patrzeć na reklamę przez dłuższy czas, szczególnie przy skrzyżowaniaiach i dużym natężeniu ruchu.
Reklama wewnątrz pojazdów i na ekranach cyfrowych
Na zewnątrz liczy się szybki i prosty komunikat. Wnętrze pojazdu pozwala przekazać więcej treści. Średni przejazd komunikacją miejską w polskich miastach trwa około 41 minut. Pasażer ma więc czas na spokojne zapoznanie się z plakatem, naklejką lub materiałem na ekranie.
Marki mogą korzystać z ramek plakatowych, reklam podsufitowych i monitorów LCD. Ekrany odtwarzają spoty digital signage w powtarzających się blokach, często 4-6 razy na godzinę. Łączą komunikaty miejskie, takie jak informacje o przystankach i pogodzie, z treściami komercyjnymi. Dzięki temu pasażerowie częściej zwracają na nie uwagę i lepiej je akceptują.
Przystanki, stacje i miejskie nośniki DOOH
Reklama tranzytowa obejmuje także wiaty przystankowe oraz perony metra. Pasażerowie czekają tam zwykle od kilku do kilkunastu minut, więc mają więcej czasu na odbiór przekazu. Podświetlane citylighty i cyfrowe panele DOOH mogą wyświetlać reklamę na wysokości wzroku osoby stojącej lub przechodzącej obok.
Stacje metra i węzły przesiadkowe coraz częściej są wykorzystywane do tworzenia dużych, spójnych kampanii. Reklama może obejmować schody, filary, balustrady i ekrany. Pasażer widzi wtedy jeden motyw w wielu miejscach, co tworzy silne i łatwe do zapamiętania doświadczenie z marką.
Jak zaplanować kampanię reklamy tranzytowej?
Dobra kampania mobilna wymaga planu. Trzeba połączyć pomysł kreatywny z wiedzą o trasach, możliwościach technicznych pojazdów i danych o ruchu w mieście. Sam wybór atrakcyjnej grafiki nie wystarczy, jeśli reklama trafi na niewłaściwe linie lub będzie trudna do zauważenia.
Od pomysłu do pojawienia się reklamy na ulicy zaangażowanych jest kilka stron. Są to agencja reklamowa, operator transportu, drukarnia, ekipa montująca folie oraz osoby obsługujące systemy ekranów cyfrowych. Dobra organizacja tych działań ogranicza ryzyko opóźnień i błędów.
Określenie celu, grupy docelowej i obszaru działania
Na początku trzeba określić cel kampanii i sposób jego pomiaru, czyli najważniejsze KPI. Kampania promująca nowe centrum handlowe w jednej dzielnicy będzie wyglądała inaczej niż ogólnopolska kampania wizerunkowa banku. Cel wpływa na wybór formatu. Duża kampania wizerunkowa może potrzebować pełnego oklejenia pojazdów, a lokalna oferta lepiej sprawdzi się wewnątrz autobusów jeżdżących po wybranym obszarze.
Trzeba też ustalić obszar działania. Największe aglomeracje zapewniają wielu pasażerów, ale duży potencjał mają także miasta średniej wielkości. W takich miejscach transport miejski może być głównym uporządkowanym kanałem reklamy zewnętrznej. Kampania może tam dotrzeć do dużej liczby osób przy niższym koszcie niż w Warszawie lub Krakowie.
Wybór pojazdów, tras, przystanków i czasu emisji
Wybór taboru powinien wynikać z układu miejskich połączeń. Linie główne łączą odległe części aglomeracji i często przejeżdżają przez centrum. Linie lokalne obsługują wybrane dzielnice, na przykład rejony przemysłowe, mieszkaniowe lub akademickie. Każda trasa przyciąga nieco inną grupę odbiorców.
Przy cyfrowych ekranach znaczenie ma również pora emisji. W modelu programmatic DOOH można kupić czas reklamowy w wybranych godzinach. Poranny szczyt może być dobrym momentem na reklamę kawy i śniadania, a godziny popołudniowego powrotu na komunikaty sklepów spożywczych, aplikacji rozrywkowych lub usług dostępnych po pracy.
Budżet, harmonogram, testy A/B i optymalizacja kampanii
Budżet kampanii powinien obejmować zakup powierzchni lub czasu emisji, druk, materiały z odpowiednimi certyfikatami, montaż folii, a także jej późniejszy demontaż i utylizację. Należy też zaplanować prace techniczne. Pełne oklejenie dużej liczby tramwajów wymaga wprowadzenia pojazdów do zajezdni i ustalenia terminów, w których mogą zostać wyłączone z regularnej pracy.
Przy ekranach cyfrowych warto testować różne wersje reklam. Testy A/B mogą obejmować inne hasła, grafiki albo kody rabatowe emitowane w wybrane dni i na określonych liniach. Porównanie wyników pokazuje, które rozwiązania najbardziej przyciągają uwagę i pozwala wprowadzać zmiany w trakcie kampanii.
Jak dopasować reklamę tranzytową do rytmu miejskiego odbiorcy?
Mieszkańcy dużych miast często się spieszą i mają mało czasu na odbiór dodatkowych informacji. Reklama tranzytowa powinna pasować do tego tempa. Nie może wymagać długiego czytania ani skomplikowanego analizowania. Projekt na autobus lub tramwaj tworzy się według innych zasad niż reklamę do magazynu czy post w mediach społecznościowych.
Skuteczna grafika mobilna opiera się na prostocie. Każdy element, który nie pomaga szybko zrozumieć przekazu, może obniżyć czytelność. Im mniej zbędnych informacji, tym łatwiej odbiorca zauważy główne hasło i nazwę marki.
Przekaz czytelny w 3-5 sekund
Podstawowa zasada reklamy zewnętrznej mówi, że odbiorca powinien zrozumieć komunikat w ciągu 3-5 sekund. Na ulicy nikt nie zatrzyma się, by odczytać długi opis lub rozszyfrować skomplikowaną metaforę.
Projekt powinien mieć trzy wyraźne elementy: obraz, który przyciąga wzrok, krótkie hasło liczące najlepiej od 3 do 7 słów oraz dobrze widoczne logo. Taka hierarchia pomaga odczytać reklamę nawet wtedy, gdy odbiorca widzi ją tylko kątem oka.
Kreatywność, minimalizm i design widoczny z daleka
Dobry projekt może wykorzystywać budowę pojazdu. Linie okien, drzwi, załamania karoserii i inne elementy autobusu mogą stać się częścią pomysłu. Dzięki temu statyczna grafika może wyglądać jak scena w ruchu i wywołać uśmiech u osób mijających pojazd. Ciekawy pomysł łatwiej zapamiętać niż zwykłą reklamę produktu.
Kreatywność powinna iść w parze z prostą kolorystyką i czytelną typografią. Grube, bezszeryfowe litery, mocny kontrast i duży rozmiar tekstu pomagają odczytać reklamę z kilkudziesięciu metrów. Ma to znaczenie również wieczorem, przy słabym świetle i podczas deszczu.
Jak połączyć reklamę tranzytową z kanałami cyfrowymi?
Reklama tranzytowa może działać razem z internetem i telefonem. Pojazd lub przystanek przyciąga uwagę w przestrzeni miejskiej, a następnie kieruje odbiorcę do strony internetowej, aplikacji lub mediów społecznościowych. Dzięki temu kampania może łączyć kontakt fizyczny z działaniami online.
Większość osób ma smartfon pod ręką przez dużą część dnia. Dobrze zaplanowana reklama może wykorzystać ten nawyk i zachęcić odbiorcę do szybkiej reakcji. Po zobaczeniu komunikatu na przystanku lub w autobusie pasażer może od razu odwiedzić stronę, użyć kodu rabatowego albo sprawdzić ofertę.
Kody QR, geolokalizacja i wezwania do działania
Mały kod QR na szybko jadącym autobusie zwykle nie będzie praktyczny. We wnętrzu pojazdu i na przystanku może jednak działać bardzo dobrze. Pasażer ma wtedy więcej czasu, aby zeskanować kod prowadzący do rabatu, biletu na wydarzenie lub bezpłatnego fragmentu audiobooka.
Geolokalizacja i geofencing pozwalają wyświetlać reklamy na telefonach osób znajdujących się w pobliżu wybranych przystanków i tras. Odbiorca może najpierw zobaczyć reklamę na autobusie, a chwilę później otrzymać powiązany komunikat w telefonie. Taki kontakt z dwóch stron pomaga lepiej zapamiętać markę.
Połączenie kampanii offline z mediami społecznościowymi
Ciekawe kampanie tranzytowe mogą zdobywać dodatkowy zasięg w mediach społecznościowych. Tramwaj stylizowany na salon gier z dawnych lat, autobus zamieniony w bajkową scenerię albo reklama wykorzystująca rozszerzoną rzeczywistość często zachęcają pasażerów do robienia zdjęć. Takie materiały mogą trafić na Instagram, TikTok lub LinkedIn.
Hashtag albo konkurs fotograficzny może skłonić odbiorców do publikowania własnych treści. Wtedy pojazd staje się początkiem większej rozmowy o marce w internecie. Zasięg kampanii może wielokrotnie wzrosnąć bez dodatkowego zakupu powierzchni reklamowej.

Dynamiczna treść DOOH dopasowana do czasu i miejsca
Cyfrowe ekrany umieszczone na przystankach i wewnątrz pojazdów mogą zmieniać treść zależnie od warunków. Systemy programmatic DOOH korzystają z danych przekazywanych przez miejskie czujniki i inne źródła.
Gdy temperatura nagle spada albo zaczyna padać, ekran może pokazać reklamę gorącej kawy w pobliskiej kawiarni lub usługi przewozowej. W upalne popołudnie ten sam ekran może wyświetlić reklamę zimnego napoju lub produktu izotonicznego. Przekaz lepiej pasuje wtedy do sytuacji, w której znajduje się odbiorca.
Jak mierzyć skuteczność reklamy tranzytowej?
Skuteczności reklamy zewnętrznej nie ocenia się już wyłącznie na podstawie opinii osoby zarządzającej marketingiem. Dane GPS, analiza ruchu miejskiego i badania korzystające z urządzeń mobilnych pozwalają dokładniej sprawdzić wyniki kampanii OOH. Pod pewnymi względami taki pomiar przypomina analizę reklamy internetowej.
Dobra ocena kampanii powinna obejmować kilka poziomów. Trzeba odróżnić samą możliwość zobaczenia reklamy od faktycznego zwrócenia na nią uwagi, zapamiętania marki i wykonania działania, na przykład wejścia na stronę lub wizyty w sklepie.
Zasięg, częstotliwość kontaktu i widoczność kampanii
Do podstawowych wskaźników należą liczba możliwych kontaktów z reklamą, czyli Opportunities to See (OTS), oraz całkowity zasięg kampanii (Reach). Dane GPS o trasach pojazdów można łączyć z informacjami o ruchu pieszych i samochodów. Pozwala to oszacować, ile osób mogło zobaczyć dany nośnik w określonym czasie.
Trzeba jednak uważać, aby nie utożsamiać wielu przejazdów z dotarciem do wielu różnych osób. Na różnych odcinkach trasy zmieniają się pasażerowie i natężenie ruchu. Raport powinien rozróżniać unikalnych odbiorców od kolejnych kontaktów z tą samą grupą osób.
Wzrost świadomości marki i zapamiętywanie przekazu
Wpływ kampanii na znajomość marki można sprawdzać za pomocą badań Brand Lift i badań post-buy prowadzonych wśród mieszkańców danego miasta. Analizuje się między innymi znajomość marki bez podpowiedzi, znajomość wspomaganą oraz skojarzenia z najważniejszymi cechami firmy.
Badania mogą obejmować grupy kontrolne. Porównuje się wtedy odpowiedzi mieszkańców obszarów, przez które często jeździła oznakowana flota, z odpowiedziami osób z dzielnic lub miast bez tej kampanii. Taki model pomaga ocenić, jaka część zmiany wynikała bezpośrednio z reklamy tranzytowej.
Ruch na stronie, skany kodów QR i wizyty w punktach sprzedaży
Najbardziej konkretne wyniki widać w zachowaniach odbiorców. Osobny adres URL, kod promocyjny lub specjalna strona docelowa pozwalają sprawdzić, ile wejść do internetu pochodziło z kampanii skierowanej do pasażerów.
Można także analizować wizyty w punktach sprzedaży. Zebrane i anonimowe dane lokalizacyjne ze smartfonów pomagają sprawdzić, jaki odsetek osób znajdujących się w pobliżu reklamowanego autobusu lub tramwaju odwiedził później sklep, salon albo placówkę usługową danej marki.

Przyszłość reklamy tranzytowej będzie zależeć od współpracy między potrzebami firm a zasadami planowania miejskiej przestrzeni. Władze miast zwracają uwagę na wygląd ulic, bezpieczeństwo i porządek wizualny. Uchwały krajobrazowe coraz częściej określają rozmiar i jasność reklam. Najlepiej radzą sobie marki, które szanują lokalną architekturę i traktują autobusy oraz tramwaje jako część miejskiego życia, a nie zwykłe miejsce na ogłoszenie.
Duże znaczenie ma też dobór treści i ochrona danych pasażerów. Wraz z rozwojem inteligentnych miast rośnie liczba systemów korzystających ze sztucznej inteligencji i danych o lokalizacji. Reklamodawcy muszą używać takich rozwiązań zgodnie z zasadami prywatności. Przewoźnicy coraz częściej doceniają również kampanie estetyczne oraz reklamy wspierające ważne cele społeczne. Dzięki temu reklama tranzytowa może skutecznie docierać do zabieganych odbiorców, a jednocześnie wspierać przyjazny, odpowiedzialny rozwój miast.